środa, 18 stycznia 2012

Małe biedronkowe cudeńko

Zakochałam się w tym lakierze od pierwszego wejrzenia!!! Co prawda mam go już od dość dawna (zakupiłam w te wakacje),ale i tak moje uczucie do niego nie słabnie ;-P Mówię o cudownym ciepłym fiolecie Eveline Color instant nr 623. Nie smuży, nie bąbelkuje, ogólnie rewelacyjnie się nakłada i szybko schnie.

                                                                       W świetle dziennym.
Do całkowitego krycia wystarcza tylko 2 warstwy :)

W sztucznym świetle


Dla ciekawszego efektu dodałam kokardkę z mojej ulubionej płytki do końcówek- Konad m56. Do stemplowania używałam czarnego lakieru Konad do wzorków. Do tego już tylko fioletowe cyrkonie i 2 warstwy Seche Vite i gotowe.






4 komentarze:

  1. Śliczny mani, kolor lakieru i kokardki - super się to prezentuje.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mam ten lakier i tak samo go uwielbiam :D

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczne :) mam tę płytkę, ale chyba 2 razy jej tylko użyłam :( jakoś nie mam pomysłu na te końcówki

    OdpowiedzUsuń
  4. Też mam ten lakier, chociaż jeszcze na sobie nie używałam ;) Fajny mani, mi nigdy nie wychodzi odbijanie takich frenchowych motywów ^^"

    OdpowiedzUsuń