wtorek, 15 listopada 2011

Brrrr....czyli mrozem malowane cz. 1

Pierwsze mrozy już dają się we znaki. Koniecznie trzeba się zaopatrzyć w ciepłe skarpetki, dobrą książkę, relaksacyjną muzyczkę i kubek gorącej czekolady.  Są też dobre strony tego zjawiska. Lekki mróz hartuje organizm, likwiduje wiele bakterii i wirusów chorobotwórczych, ... Pewnie część z Was  myśli, że zupełnie zgłupiałam doszukując się tylu plusów ;-P Może i macie częściowo rację. Zwariowałam na punkcie wzorków mrozem malowanych. Mam nadzieję, że zechcecie dać się zwariować razem ze mną :)


XOXO

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz